czwartek, 26 stycznia 2017

Owocowe szaleństwo, czyli zaczynamy przygodę z sokami

Od dziecka wpajane nam jest jak ważne są owoce dla naszego zdrowia i samopoczucia. W tornistrze każdego dziecka oprócz kanapki gościło jabłko bądź banan. Będąc dorosłymi bardzo często pomijamy w swojej diecie owoce. Ja sama do niedawna bardzo często najzwyczajniej zapominałam o zjedzeniu owocu i gdyby nie mój mąż, który codziennie rano skrupulatnie przygotowuje nam drugie śniadania do pracy, dalej bym tych owoców nie jadła. Kiedyś będąc u rodziców wykopałam starą sokowirówkę i z wielkim zapałem podeszłam do sprawy robienia soków. Mój zapał okazał się słomianym zapałem. Zwyciężyło lenistwo. Mimo, że były to zwykłe soki z marchwi i jabłek to samo przygotowywanie, a nie mówiąc już o myciu prehistorycznej sokowirówki bardzo szybko mnie zniechęciły. Szczerze mówiąc nawet nie brakowało mi tych soków. Minęło półtorej roku, kiedy to soki powróciły do naszego menu. A stało się to dzięki prezentowi w postaci  wyciskarki do soków i był to strzał w dziesiątkę. Co mnie przekonało?


Budowa wyciskarki
Prosta z niewieloma elementami, które po przygotowaniu soku wystarczy umyć ciepłą wodą. 

Koszt
Dopiero teraz obserwując ceny soków na półkach sklepowych otwierają mi się oczy. Zaraz w głowie włącza mi się kalkulacja ile owoców mam w tej cenie, a co najważniejsze ile soku z nich powstanie.

Smak
Najważniejszy ich smak! Przede wszystkim są lżejsze od tych w kartonach i  czujemy prawdziwy smak owoców.

Co daje nam jeszcze picie soków? Przede wszystkim to  prawdziwe źródło witamin,  które przyswajamy w bardzo łatwy sposób. Stanowią prawdziwy zastrzyk energii, warto jest zacząć dzień od wypicia szklanki soku. Pijąc soki wzmacniamy również naszą odporność. Możemy je traktować nie tylko jako profilaktykę, ale również sporządzone z konkretnych owoców i warzyw mogą pomóc na różne dolegliwości. 

Soki powinniśmy traktować jako osobny posiłek i najlepiej pić je minimum pół godziny przed jedzeniem lub 2-3 godziny po jedzeniu.

Zaczynamy od najprostszych zestawień.

Szukamy przepisów już znanych.

Aż w końcu komponujemy sami. W zależności od pory roku, pory dnia, pogody, naszego samopoczucia. Smak tak naprawdę zależy od tego co dzieje się w naszej głowie.

Bardzo szybko soki staną się naszym uzależnieniem. Obecnie dużo chętniej wypije sok niż zjem sam owoc. 


A kolejną korzystną zmianą jest, że  my pijąc soki jemy dużo mniej słodyczy i rzadziej mamy na nie ochotę, a od pewnego czasu przygotowując plan obiadów na cały tydzień uwzględniam również jakie soki w tym tygodniu przygotujemy. Na razie w mojej kuchni królują soki owocowe, ale wiosnę planuję wprowadzać również soki warzywne J

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz