niedziela, 19 lutego 2017

Grzanki, trochę warzyw, trochę smaku - czyli śniadania w pracy


Jestem jedną z tych szczęśliwych osób, które zaczynają pracę skoro świt, a śniadanie jedzą dopiero w pracy. Śniadanie jadane w pracy nigdy nie będzie smakowało tak jak te jadane w domu z rodziną.  Niestety mimo  wielkiej sympatii do współpracowników nie jesteśmy w stanie odtworzyć atmosfery wspólnego posiłku. Jednak możemy zwykłe kanapki zamienić na coś o wiele smaczniejszego i wbrew pozorom nie wymagającego wiele wysiłku – wystarczy otworzyć lodówkę i pomysły zrodzą się same. My śniadanie do pracy zawsze przygotowujemy dzień wcześniej, co pozwala nam zaoszczędzić wiele czasu z rana. Najczęściej robimy to podczas przygotowywania kolacji. A więc rozpoczynam cykl smacznych i prostych propozycji śniadaniowych.

Bardzo często kupowany chleb po dwóch dniach nie smakuje już tak samo, a nikt z nas nie lubi marnować jedzenia. Dzisiaj użyjemy właśnie takiego pieczywa i stworzymy sałatkę.
  • 2 kromki chleba (może być również chleb tostowy)
  • 1 pomidor
  • Kiełki z brokułu bądź rzodkiewki
  • Pół ogórka zielonego
  • Oliwa
  • Zioła prowansalskie, sól, pieprz
  • Trochę masła jeżeli będzie używać opiekacza.


Chleb w opiekaczu typu „sandwich”: trochę masła mieszamy z ziołami prowansalskimi i cienko smarujemy kromki, po czym kroimy je w kostkę średniej wielkości. Kostki układamy w opiekaczu.

Chleb smażony w formie grzanek: kromki chleba kroimy w kostkę. Odrobinę oliwy mieszamy z ziołami prowansalskimi, zamaczamy nasze kosteczki i od razu smażymy.



Pomidor i ogórek kroimy w kostkę. Wrzucamy do miseczki, dodajemy kiełki i przyprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy nasze grzaneczki, kilka kropel oliwy i gotowe J


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz