środa, 31 maja 2017

Tarta z warzywami



Przepisów na tarte jest naprawdę dużo, a mi akurat ciasto za każdym razem wychodzi inaczej. Po kilku próbach w końcu najlepszy dla mnie okazał się przepis z blog’u Magdy skutecznie.tv. Moją tarte przygotowałam z warzywami i zapiekanym sosem czosnkowo-musztardowym.

Składniki na tarte
250 g maki pszennej
125g masła
łyżeczka soli
¼ szklanki wody
1 łyżka oleju.

Zaczynamy oczywiście od przygotowanie tarty. Masło kroimy w kostkę. Do miski wsypujemy mąkę, sól i kostki masła. Wszystko siekamy, dolewamy oleju i wody. Szybko wyrabiamy ciasto, aby miało jak najkrótszy kontakt z ciepłymi dłońmi. Następnie formujemy kulę, owijamy folią spożywczą i odkładamy na ok. 30 minut do lodówki. Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy, układamy w tortownicy i nakłuwamy widelcem. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200°C na 15 minut.

Pozostałe składniki
Warzywa na patelnię
Śmietana 12%
Musztarda
Czosnek
Przyprawy

Kiedy nasza tarta pieczę się w piekarniku podsmażamy warzywa na patelni, lekko doprawiając. Śmietanę mieszamy z paroma łyżkami musztardy. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i przyprawy.

Po 15 minutach wyciągamy naszą tarte z piekarnika. Na górę układamy podsmażone warzywa i polewamy całość sosem. Tarta ląduje znowu w piekarniku na około 7-10 minut. Czas pieczenia należy kontrolować, aby nie przypalić ciasta.




piątek, 26 maja 2017

Zioła na balkonie


Co roku na wiosnę pojawia się u mnie szał na sadzenie ziół. Niestety również co roku moje plany można raczej zaliczyć do klęsk. Dlaczego?

Lenistwo i słomiany zapał
Sam zakup nasion, doniczek i ziemi nie stanowił większego problemu. Wystarczyło trochę poczytać, zrobić listę i udać się do sklepu. Potem trochę bałaganu w domu i wszystko gotowe. Schody pojawiały się gdy wychodziło, ze wybrane przeze mnie miejsce było zbyt słoneczne lub wręcz przeciwnie zbyt zacienione, a to za dużo wody, a to za mało wody itp. Czasem przenosiłam moje doniczki z jednego parapetu na drugi i tak w kółko. W końcu widząc niepowodzenie, pojawiało się u mnie również zniechęcenie. Jednego roku już myślałam, że odniosłam sukces. Jednak brak czasu spowodował, że przegapiłam przesadzanie moich ziół do większych doniczek i ostatecznie znowu zaliczyłam porażkę.

Porady Eksperta. Zioła w kuchni
Dwa lata temu dostałam od męża książkę „Porady eksperta. Zioła w kuchni” Joachim Mayer, którą przeglądałam nieraz. Wkrótce pojawi się post zawierający recenzję wspomnianej książki, ale już teraz mogę wam ją szczerze polecić. W tym roku postanowiłam się tym zająć już na 100 %. Przyczynił się do tego też fakt, że w końcu urządziliśmy balkon. Zdecydowałam się na uprawę ziół właśnie na balkonie. Wybrałam dosyć podstawowe roślinki: bazylię, oregano, rukolę i miętę. Tą ostatnią miałam już wcześniej zakupioną, ale dotychczas znajdowała się w kuchni.

Sadzenie czas zacząć
Pewnej słonecznej niedzieli z zapałem podeszłam do sadzenia. Niestety początki nie były łatwe, ponieważ drugiego dnia pogoda pogorszyła się o 180°C. Problem stanowiła nie tylko bardzo niska temperatura, ale również było pochmurnie, wietrznie i do tego padało. W ciągu kilku dni przesadzona przeze mnie mięta po prostu została zniszczona przez wiatr, więc musiałam ją już obciąć. Jednak najbardziej bałam się o moje nasionka. Na szczęście po paru dniach gdy pogoda się stopniowo poprawiała zaczęły pojawiać się pierwsze roślinki. Najpierw wystartowały kwiatki, później rukola, dzisiaj pojawiło się pierwsze oregano i wciaż czekam na bazylię, ale wiem również ze akurat ta roślinka potrzebuje więcej czasu. Przedstawiam zdjęcia z dnia, gdy pisze ten post (19 maj). Jeszcze nie znam dokładnej daty publikacji, ale również wtedy dla porównania wrzucę zdjęcia.

Rukola i ucięta mięta
19 maj - mięta po lewej stronie
wygląda dość marnie. Rukola po prawej stronie kwitnie.
26 maj - ucięta mięta odżyła, a rukola się zagęściła.










                        

Oregano i bazylia

19 maj - tylko oregano, a właściwie jedna łodyga.
Bazyli jeszcze brak, dlatego nie ma zdjęcia
26 maj -  oregano po lewej stronie, łodyga okazała się raczej
chwastem, małe ślady oregano. Bazylia po prawej stronie zaczęła
się pojawiać.













Trzymajcie kciuki, aby w tym roku świeże zioła pojawiły się i wzbogaciły moją kuchnię.  

czwartek, 25 maja 2017

Indyk ze szparagami w dwóch formach


Tym razem nowością w mojej kuchni były szparagi, które przygotowywałam po raz pierwszy. Właściwie nie wiem dlaczego wcześniej nie podawałam ich do moich dań, ale od teraz na pewno się to zmieni.

Dzisiaj mam tak naprawdę propozycję dwóch dniach. Pierwszy obiad nie do końca mi spasował, dlatego na drugi dzień postanowiłam coś zmienić.

Składniki są tak naprawdę zawarte już w tytule, czyli:
  • piersi z indyka
  • białe szparagi

 Dzień pierwszy

Piersi z indyka podzieliłam na mniejsze kawałki i standardowo przyprawiłam. Szparagi obrałam i umyłam. Następnie razem z mięsem ugotowałam je na parze (do wody dodałam kostkę rosołową). Podałam razem z ziemniakami. Danie było smaczne, ale brakowało trochę wyrazistości.



Dzień drugi

Tutaj potrzebujemy dodatkowych składników, z których powstanie sos musztardowy
  • musztarda
  • trochę bulionu (ja użyłam trochę wody z kostką, na której gotowałam szparagi)
  • mąka
  • trochę masła

Drugiego dnia zrezygnowałam z gotowanie piersi na parze. W zamian podsmażyłam je z każdej strony na złoty kolor, zalałam wodą i poddusiłam do miękkości. Szparagi jak dzień wcześniej ugotowałam na parze. Teraz czas na sos musztardowy, który miał wzbogacić smak szparagów. Na patelni rozpuściłam trochę masła, dodałam mąki robiąc zasmażkę. Kolejnym krokiem jest dodanie musztardy i bulionu. Wszystko standardowo robiłam na oko, smakując sos na bieżąco.



Zdecydowanie druga opcja była dużo smaczniejsza J



wtorek, 23 maja 2017

Gulasz drobiowy


Dzisiaj bardzo krótki i niezbyt odkrywczy wpis. Chciałam zaprezentować kolejną małą alternatywę dla dania wieprzowego. Jednym z szybkich obiadów, który pojawia się na moim stole jest drobiowy gulasz. Przygotowanie go jest banalnie proste i nie wymaga wielu składników. Wystarczy pierś z kurczaka, ewentualnie cebula i dodatki typu ryż, ziemniaki według uznania.

Piersi z kurczaka kroimy w kosteczkę oraz przyprawiamy, chwilę podsmażamy po czym przerzucamy nasze kawałki do garnka i zalewamy wodą oraz tłuszczem z patelni, gotujemy ok. 30 minut.





Mój gulasz podałam z ziemniakami i ćwiartkami pomidora. 

piątek, 19 maja 2017

Po chińsku na stole

Tym razem chciałabym się z wami podzielić przepisem, który nie stał się dla mnie inspiracją, a wręcz przeciwnie został całkowicie odwzorowany. Pochodzi on z książki „Bohater kuchni. Mięsożercy” wydawnictwa Olimp Media. Mówię tutaj o kurczaku po chińsku.

Do przygotowania tego dania potrzebujemy:

  • Piersi z kurczaka
  • Mrożone brokuły
  • Mrożona fasolka szparagowa
  • Cebula dymka
  • Marchewki
  • Sok z cytryny
  • Sól, pieprz, ostra papryka


Piersi z kurczaka kroimy w paski i przyprawiamy. Następnie smażymy na złoty kolor i dodajemy posiekaną dymkę. Całość dusimy ok. 10 minut, po czym zdejmujemy z ognia. Brokuły i fasolę przelewamy wrzątkiem. Marchewkę kroimy w słupki, po czym wszystkie warzywa smażymy kilka minut, aż będą chrupiące. Na koniec przyprawiamy, dodajemy kurczaka z cebulą i polewamy sokiem z cytryny i pozostawiamy chwilę na ogniu. Do dania idealnie pasuje ryż*






*Bohater kuchni. Mięsożercy. Olimp Media

poniedziałek, 15 maja 2017

Roladki drobiowe ze szpinakiem i fetą

Fanka kurczaka pod każdą postacią postanowiła tym razem zamiast tradycyjnych kotletów drobiowych zrobić roladki z niestandardowym farszem jakim jest szpinak i feta. Do zrobienia tego dania potrzebujemy:

  • piersi z kurczaka 
  • ser typu feta
  • szpinak świeży bądź mrożony
  • ząbek czosnku,
  • sól pieprz


Jeżeli chodzi o proporcje to tutaj również obowiązuje zasada „na oko”.

Zaczynamy od przygotowanie piersi z kurczaka, które po umyciu rozbijamy jak na kotlety. Przyprawiamy solą, pieprzem i odkładamy. Szpinak podsmażamy, dodajemy przyprawy oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Gotowy szpinak przerzucamy do miski, w której ląduje również rozdrobniona feta. 


Całość mieszamy i smarujemy rozbite kotlety. Zawijamy jak tradycyjne rolady (by się nie rozwalały możemy zawiązać nitką). 



Gotowe podsmażamy, po czym przekładamy do garnka, zalewamy wodą oraz tłuszczem z patelni i gotujemy ok. 40 minut.


Smacznego J

czwartek, 11 maja 2017

Sałatka na ciepło


Teraz jeden z moich bezmięsnych obiadów. Przepis znalazłam kiedyś jako dodatek właśnie do dania mięsnego, ale u mnie sałatka ta sprawdza się jako samodzielne danie.

Czego potrzebujemy?
  • ziemniaki
  • papryka czerwona
  • papryka żółta
  • cukinia
  • pieczarki
  • sól, pieprz
  • papryka chili


Nie podaję proporcji, ponieważ mogą być różne w zależności od upodobań. Ziemniaki obieramy i gotujemy w całości. Warzywa myjemy, kroimy w kostkę i podsmażamy. Zaczynamy od pieczarek, gdyż potrzebują najwięcej czasu, po czym stopniowo wrzucamy cukinię i paprykę. Pod koniec dodajemy ostudzone i pokrojone w dużo większą kostkę ziemniaki. Wszystko przyprawiamy i pozostawiamy jeszcze na chwilę na ogniu.

I gotowe, smacznego J






niedziela, 7 maja 2017

Zielony koktajl

Za oknem coraz częściej widać wiosnę, więc też w mojej kuchni wprowadziłam mały wiosenny klimacik.  Wiosna i lato to dla mnie pory roku pełne wspaniałych smaków. Kolorowe targowiska zapełnione młodymi warzywami i piękny zapach truskawek. No tak, na takie przyjemności trzeba jeszcze trochę poczekać, ale pewnego słonecznego dnia rozpoczęłam swój sezon na koktajle. Tym razem była to składanka tego co akurat miałam. W lodówce została sałatka owocowa z dnia wcześniejszego, w której znajdowało się jabłko, granat, pomarańcza, kiwi i banan. Dodatkowo wrzuciłam liście szpinaku i odrobinę wody dla rozcieńczenia napoju.

Od tego dnia koktajle coraz częściej zaczęły się u mnie pojawiać. Na razie są to owoce dostępne również w okresie zimowym. Ale gdy tylko zaczną pojawiać się świeże truskawki, maliny, czereśnie powstanie coś nowego.




Otwieramy wiosnę!

czwartek, 4 maja 2017

„Pałki z kurczaka w sezamie”


Na niedzielnym obiedzie zagościły u nas pałki z kurczaka. To bardzo prosty i smaczny przepis, który nie wymaga wiele wysiłku.

Czego potrzebujemy?

  • Pałki z kurczaka
  • Mleko
  • Przyprawy
  • Sezam


Przygotowania zaczynamy dzień wcześniej przyprawiając i zamaczając pałki w zimnym mleku, po czym zostawiamy je na całą noc w lodówce. Następnego dnia wysypujemy sezam na talerz i zanurzamy w nim namoczone pałki z kurczaka. Gotowe układamy na blaszce, która ląduje w piekarniku nagrzanym do 180°C na ok. 35 minut. Po tym czasie zwiększamy temperaturę do 200°C i zostawiamy jeszcze na ok. 10-15 minut. Najlepiej na bieżaco kontrolować stopień wypieczenia.


Smacznego J